fbpx

Wysiłkowe nietrzymanie moczu u kobiet po ciąży

Wysiłkowe nietrzymanie moczu, czyli WNM, to jeden z najpowszechniejszych problemów społeczno-zdrowotnych XXI wieku. Występuje przede wszystkim u kobiet, które są w ciąży albo już urodziły dziecko. Na czym polega i jak sobie z nim radzić? Przeczytaj!

CZYM JEST WYSIŁKOWE NIETRZYMANIE MOCZU (WNM)?

Nietrzymanie moczu to niekontrolowane, bezwiedne jego oddawanie, do którego zazwyczaj dochodzi, kiedy wzrasta ciśnienie w jamie brzusznej (np. podczas kaszlu, czy kichania, skoków podczas treningu). Jest to bardzo wstydliwy kłopot dla kobiet, przyczynia się bezpośrednio do obniżenia jakości życia. Jednak drogie Panie – świat jest sprawiedliwy – kłopot ten nie dotyczy tylko i wyłącznie kobiet, jednak na potrzeby artykułu skupię się tylko na Was.

CZY JESTEM W GRUPIE RYZYKA WNM?

Wiele aspektów może wpłynąć na WNM. Między innymi są to: wiek oraz związana z nim menopauza, otyłość, palenie papierosów, przewlekłe zaparcia, częste infekcje układu moczowego, przyjmowanie niektórych leków, choroby przebiegające z kaszlem, operacje w miednicy mniejszej.
W artykule chcę jednak się skupić nad jednym czynnikiem, który może (ale oczywiście nie musi!) mieć istotny wpływ na stan mięśni dna miednicy, a mianowicie poród. Szczegółowe badania dotyczące nietrzymania moczu w ciąży pokazują, że problem dotyka 0,5- 20% kobiet, które nigdy nie rodziły oraz aż 15-60% wieloródek.

NIETRZYMANIE MOCZU A CIĄŻA – CO WPŁYWA NA TO, ŻE KOBIETY-MATKI SĄ BARDZIEJ NARAŻONE NA WNM?

Głównie wynika ona ze zmian anatomicznych w dnie macicy zachodzących w następstwie urazu porodowego. W okresie ciąży, porodu i bezpośrednio po porodzie obserwuje się duże nasilenie procesów produkcji i rozpadu kolagenu, wynikające z wysokich stężeń hormonów w ciąży, szczególnie estrogenów i progesteronu, skutkiem czego może być uszkodzenie struktury tkanki łącznej prowadzącej do jej nadmiernej wiotkości.

JAK MOGĘ SOBIE PORADZIĆ Z WNM?

Najważniejsza w walce z nietrzymaniem moczu w ciąży jest profilaktyka. Jeśli jesteś dopiero przed ciążą to jesteś w lepszej sytuacji. Teraz jest pora na to, aby w prawidłowy sposób nauczyć się napinania mięśni dna miednicy i ich treningu. Jeśli zrobisz to przed ciążą to będzie Ci dużo łatwiej zacząć ćwiczyć po ciąży – z bardzo prostego powodu – będziesz już umiała to robić.

Kobietom, które nigdy wcześniej nie próbowały napinać mięśni środka, może być nieco ciężej (ale i to nie jest regułą). Jeśli jesteś początkująca i nie wiesz w jaki sposób trenować te okolice, to naprzeciw wychodzi nam technologia. Na rynku jest dostępne urządzenie połączone z aplikacją w telefonie. Urządzenie aplikuje się w pochwie i napina się mięśnie w taki sposób, aby zdobywać punkty w grze w telefonie. Brzmi dziwnie? Wyobraź sobie, że już w 1948 roku Arnold Kegel (tak, to ten doktor, od którego nazwiska nazwano mięśnie dna miednicy mięśniami Kegla) używał podobnego urządzenia na swoich pacjentkach (oczywiście nie miał aplikacji w telefonie J).

Stosuje się również elektrostymulację dopochwową. Często nieodzowna jest farmakoterapia, a w skrajnych wypadkach nawet operacja.
Wszystko jednak sprowadza się do ćwiczeń, gdyż nawet po operacji dane ćwiczenia trzeba będzie wykonywać, więc odpowiedz sobie na pytanie: „Po co więc od razu iść pod nóż, skoro można spróbować wyrobić w sobie dobry nawyk?”.

Podstawą jest świadome napinanie określonych mięśni. Badania pokazują, że powinno zacząć się ćwiczyć jak najszybciej, początkowo nawet 3 razy dziennie po 8-12 krótkich napięć izometrycznych trwających 1-1,5s. W miarę otrzymania zadowalających efektów, trening można stopniowo zmniejszać do 2-3 razy na tydzień. Podczas ćwiczeń należy pamiętać, aby mięśnie ud, brzucha i pośladków pozostawały rozluźnione.

POPUSZCZANIE MOCZU W CZASIE CIĄŻY – PROBLEM, KTÓRY DOTYKA WIELE KOBIET, ALE NIE JEST „ZŁEM KONIECZNYM”

Drogie Panie, zdaję sobie sprawę, że kiedy pojawia się maluszek w domu to ciężko myśleć o sobie. Jednak pamiętajcie, że jeśli dotyczy Was problem, który opisałam powyżej, to nie jesteście na niego skazane! W świetle badań widać doskonale, że większość problemów WNM jest odwracalnych, ale trzeba o to troszeczkę zawalczyć systematycznością.

WNM nie pokazuje się zawsze od razu, jest możliwość, że będziecie cierpieć na to później – dlatego znowu zachęcam do profilaktyki. Samym może być Wam ciężko – tutaj z pomocą przychodzi fizjoterapeuta albo trener, który pomoże w obrazowym tłumaczeniu w jaki sposób napinać tamte okolice. Pamiętajcie, że nie jest to już dłużej temat tabu. Jeśli korzystasz z usług trenera to koniecznie powiedz mu o swoich odczuciach, żeby mógł się Tobą lepiej zaopiekować.

Wychodząc mamom naprzeciw, organizujemy zajęcia dla kobiet po porodzie (zarówno naturalnym jak i cesarskim cięciu), które w zaciszu naszego studio treningowego, będą mogły ćwiczyć w towarzystwie swoich dzieci. Opisane techniki ćwiczeń będą pokazane i trenowane podczas spotkań. Dodatkowym atutem będzie wyjście z domu z maluszkiem, co przyczyni się na pewno do szybszego powrotu mam do stanu sprzed ciąży (a może i nawet lepszego). Serdecznie zapraszamy!

Recent Posts
5-powodow-by-zadbac-o-zdrowie-4dlaczego-warto-udac-sie-do-fizjoterapeuty