Dlaczego nie śpisz? – problem z zasypianiem może dopaść również Ciebie!

Podczas pierwszej konsultacji z trenerem, wiele osób skarży się na problemy z zasypianiem. Niestety, wpływają one na nasz organizm, uniemożliwiając mu pełną regenerację. W kolejnym artykule postaram się przybliżyć hormonalne skutki zaniedbania właściwej higieny snu. Liczę, że choć część z Was weźmie sobie moje wskazówki do serca!

 

Na dobry i spokojny sen wpływa wiele czynników, do których należą:

– świeża pościel

– odpowiednio przewietrzona sypialnia

– skład ostatniego posiłku (jest to kwestia indywidualna)

– unikanie intensywnego wysiłku

– unikanie otaczających nas stresorów

 

Z większości z nich doskonale zdajemy sobie sprawę. Niewielu z nas jednak wie, że twarz „przyklejona” do ekranu laptopa lub smartfonu, powoduje blokowanie wytwarzania melatoniny przez szyszynkę, zwaną również „hormonem snu”. To właśnie ona umożliwia nam wejście w fazę głębokiego snu, zgodnie z naszym dobowym cyklem.

Skąd mózg wie, że zbliża się noc i należy podkręcić wydzielanie melatoniny, abyś zrobił się senny? W siatkówce oka znajdują się specjalne receptory wrażliwe szczególnie na światło niebieskie. Zależność jest prosta: zbliża się noc – jesteśmy senni. W dawnych czasach cykl dobowy wyznaczało słońce, dziś jest niestety inaczej.  Urządzenia, które mają pomagać nam w życiu codziennym, emitują tzw. niebieskie światło. Może nam ono przysporzyć nam sporych kłopotów. Światło niebieskie jest częścią światła widzialnego i obejmuje zakres od 380 do 500 nm. Określane jest mianem High Energy Visible Light, w skrócie HEV. Niesie ze sobą największą w zakresie światła widzialnego energię. Energia ta wywołuje wewnątrz oka niepożądane skutki.

Każdy wie, jak fatalnie czuje się po nieprzespanej nocy. Problemy z koncentracją i nauką, brak chęci do rozmowy, osłabiona pamięć, spowolnione ruchy, ogólne zmęczenie, niechęć do podjęcia cięższych zadań oraz pracy wysiłkowej, to najczęstsze zarwanej nocy. W dłuższej perspektywie dochodzi do zaburzenia dobowego cyklu, a w konsekwencji nawet do depresji, stanów lękowych czy zaburzeń hormonalnych.

Właśnie dlatego uczulam Was, by każdy z Was odłożył tego typu urządzenia elektroniczne na 2-3 godziny przed snem lub zainstalował specjalną aplikację, która w dużym stopniu blokuje niepożądane światło. Zdecydowanie polecam do snu książkę zamiast ślepego skrolowania Facebooka lub Instagrama.

W moim przypadku wystarczy 20 minut czytania i… padam na twarz. Polecam!